Okładka przypomina troszkę nieudane eksperymenty sado-maso lub ulubione zajęcia Pinheada, mojego kumpla po horrorowym fachu. Niby jakaś istota płci pięknej w worku na głowie miota się po lochu, w ciele jakieś śruby i nity a’ la Terminator, agonalne wygięcia ciała. Fuj! Do tego tytuł od razu kojarzy się z (cytowanymi w jednym z opowiadań wewnątrz) [...]
{ 0 comments }

