Po „wysypie żywych trupów” i „Wampirach i świrach” przyszła pora na obśmianie również prozy Lovecrafta. W filmie „The last Lovecraft: relic of Cthulhu”, zainspirowanym, jakżeby inaczej, Mitologią Przedwiecznych, mamy podobno salwy śmiechu pomieszane z pradawna groza. Filmu nie widziałem, ale od czego mamy zwiastuny:
W obrazie występują m.in. Kyle Davis, Devin McGinn oraz Harry Karp. Film miał swoja premierę w styczniu 2010 na Slamdance Film Festival w Utach i trafił na ekrany amerykańskich kin jesienią. Opowiada historie Jeffa, który dowiaduje się, że jest ostatnim potomkiem rodu Lovecraftów (sic!) a zaraz potem spotyka na swojej drodze hordy obleśnych stworów oraz Mnie we własnej osobie.
No cóż… może być śmiesznie… w końcu śmiech z samego siebie to zaleta.
Może zainteresują Cię również:





