6 listopada 2010
Tak się stało, iż w przypływie ogromnej euforii i chęci do roboty, porozsyłałem w marzeniach sennych multum wizji i projekcji, niekoniecznie miłych i przyjemnych. Niczym kumpel po fachu, Sauron, chciałem za pomocą tych omamów zniewolić parę osób a i przypomnieć paru niedowiarkom o swoim podwodnym jestestwie. Wizje trafiały, a jakże, do celów. Parę osób zwariowało [...]
Przeczytaj cały wpis →
17 października 2010
Czasami chce się człowiek (i nie tylko) wziąć do roboty, zacisnąć pasa, ogarnąć się, wyprostować wszystkie macki w geście gotowości i „coś” wreszcie stworzyć. Problemy zaczynają się w chwilę potem… No bo sami zobaczcie. Po pierwsze primo: impulsy koszmarnych snów zanikają i bez przerwy zakłócane są przez fale radiowe, komórkowe i echolokacyjne. Po drugie – [...]
Przeczytaj cały wpis →