Ostatnio sporo jadu wylałem na literaturę „po Lovecrafcie” a konkretnie na twórczość Briana Lumley’a. Dziś analogicznie i odwrotnie, będą peany na cześć tego co „było” przedtem. Tak naprawdę literatura „Przed Lovecraftem” ma do zaoferowania dużo więcej niż jego, wątpliwej jakości naśladownictwo i niezbyt wiarygodna spuścizna. Serię wątków o subiektywnej genezie grozy samotnika z Providence rozpoczynam [...]
{ 1 comment }

